wtorek, 24 lutego 2026

niespodziewanie

nie planowałam tego
nigdy, nawet w najśmielszych oczekiwaniach
dziś, przechadzając się po wspomnieniach
jak po różanym ogrodzie z marzeń
nie oczekiwałam, nie spodziewałam się
chciałam odejść, chociaż nie chciałam umierać
nie chciałam żyć, mimo tego, że kochałam życie
dziś, krocząc po ogrodzie różanym
niewiele więcej rozumiem, 
ale życie nabrało barw, zapachów i smaków
czekam z utęsknieniem, na moją trzydziestą już wiosnę, 
maj i kwitnienie fioletowych bzów na rogu ulicy 
czerpiąc z życia garściami, 
pomimo nowych ran, blizn i rozczarowań
czas upłynął niezauważenie, niespodziewanie, bez pozwolenia
a ja żyłam, starając się zbytnio nie mrugać
dlatego przyjmuję tę wiosnę z ekscytacją
z pokorą otwieram kolejny rozdział swojego życia


30!