wymyśliłam cię
włosy koloru węgla,
nocnego nieba i bezkresnego oceanu,
oczy zaś błyszczące jak obsydiany
na twój widok moja twarz zmienia się
jak pierwsze promienie wschodzącego słońca,
oświetlające jeszcze śpiące miasto
stworzyłam twój obraz, z najdrobniejszymi szczegółami
w moich myślach byłeś niemal namacalny,
że granica między fikcją, a jawą zaczęła zanikać
i nagle stałeś się tak bardzo prawdziwy,
moje ciało wygięte jak struna,
jak ta od twojej gitary,
na której grywasz mi wieczorami,
czarując mnie każdym wyuczonym uderzeniem palców
włosy koloru węgla,
nocnego nieba i bezkresnego oceanu,
oczy zaś błyszczące jak obsydiany
na twój widok moja twarz zmienia się
jak pierwsze promienie wschodzącego słońca,
oświetlające jeszcze śpiące miasto
stworzyłam twój obraz, z najdrobniejszymi szczegółami
w moich myślach byłeś niemal namacalny,
że granica między fikcją, a jawą zaczęła zanikać
i nagle stałeś się tak bardzo prawdziwy,
moje ciało wygięte jak struna,
jak ta od twojej gitary,
na której grywasz mi wieczorami,
czarując mnie każdym wyuczonym uderzeniem palców
kup mój tomik! - bezpośrednio