Mówią, że ideały nie istnieją
kim więc jesteś dla mnie?
Gdy myślę o Tobie widzę to
ideał, w moich oczach.
Nie ma ludzi bez wad,
skaz i złych wyborów.
Nie jesteś krystaliczny
jak woda w górskim potoku.
Widząc Twój uśmiech,
oczy - czuje się żywa.
Jesteś moim szczęściem,
spełnionym marzeniem.
Ja, gdy patrzę w niebo
nie widzę go, widzę Nas razem.
Tęsknota za Tobą jest jak brak tlenu
dławię się resztkami życia.
Nie chcę skupiać się
na wadach, są nieistotne.
Jeśli kochasz całym sobą
akceptujesz to, co masz.
Ludzie to nie kwiaty,
dania czy rzeczy.
Nie wszyscy muszą Cię lubić,
liczymy się My dwoje.
Róże są piękne,
ale usychają, są nietrwałe.
Moja miłość jest bezterminowa,
będzie żyć we mnie już zawsze.
80
Gdy w głowie kłębi się zbyt wiele, biorę notatnik i spisuję wszystko. Z natłoku myśli w poezję.
piątek, 8 maja 2020
czwartek, 9 kwietnia 2020
Love is enough
Miłość powinna Ci wystarczyć
Mogłabym skoczyć w ogień, za Tobą
Rzucać się z mostów i dachów
Jeśli czułabym miłość, od Ciebie
Widziałabym Cię w każdej kropli deszczu
Zachodzie słońca, letniej burzy i mroźnej zamieci
Jeśli moja miłość byłaby wystarczająca
Śpiewałabym w głos nasze wspólne piosenki
Mamy takie, choć pewnie sam nie wiesz
Wcisnęłabym gaz do dechy, patrząc Ci w oczy
Zdarłabym gardło, tłumacząc Ci moje powody
Wolałabym piekące od łez policzki
z Tobą, niż pustkę bez Ciebie
Wybrałabym walnąć w ścianę z pięści
przez Twoją ignorancję, kotku
Niż ciepło jakiegoś innego ciała
Wywoływałabym nasze wspólne zdjęcia,
rok mija, a ja nie wracam do wspomnień
Chociaż wciąż czuję zapach tamtego powietrza
Dbałabym o Ciebie, walczyła jak lwica
Planowała, snuła historie, opowieści, przyszłość
gdyby moja miłość była wystarczająca
Marzyłabym o naszym życiu,
Budziła z Twoim imieniem na ustach
Ale ona nie była wystarczająca
Mogłabym skoczyć w ogień, za Tobą
Rzucać się z mostów i dachów
Jeśli czułabym miłość, od Ciebie
Widziałabym Cię w każdej kropli deszczu
Zachodzie słońca, letniej burzy i mroźnej zamieci
Jeśli moja miłość byłaby wystarczająca
Śpiewałabym w głos nasze wspólne piosenki
Mamy takie, choć pewnie sam nie wiesz
Wcisnęłabym gaz do dechy, patrząc Ci w oczy
Zdarłabym gardło, tłumacząc Ci moje powody
Wolałabym piekące od łez policzki
z Tobą, niż pustkę bez Ciebie
Wybrałabym walnąć w ścianę z pięści
przez Twoją ignorancję, kotku
Niż ciepło jakiegoś innego ciała
Wywoływałabym nasze wspólne zdjęcia,
rok mija, a ja nie wracam do wspomnień
Chociaż wciąż czuję zapach tamtego powietrza
Dbałabym o Ciebie, walczyła jak lwica
Planowała, snuła historie, opowieści, przyszłość
gdyby moja miłość była wystarczająca
Marzyłabym o naszym życiu,
Budziła z Twoim imieniem na ustach
Ale ona nie była wystarczająca
Subskrybuj:
Posty (Atom)