Gdy w głowie kłębi się zbyt wiele, biorę notatnik i spisuję wszystko. Z natłoku myśli w poezję.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
59.
Pomóż mi. Moje serce zwalnia rytm. Nieporozumienie. Kamienieje. Roztapia. Zdmuchnie je wiatr. jest puste. Nie pozwól mi stracić tchu. Pierś nierówno opada w dół. Ja umieram. Kurczę się. Wargi mi sinieją. Chłód otacza mnie zewsząd. Pomóż mi bo opadam z sił. Już następna. Odszedłeś powoli. Zostawiając mnie w agonii. Biała królowa ratuje mnie z opresji. Nakazuje drogę. Lepszą. Ciężko jest mi w to uwierzyć. Północ już dawno za nami. Dobija do rana. A tu znów niespełnione marzenia ciążą mi jak kamienne serce. Lecę z wiatrem. Tak pusta w środku. Odchodząc zabrałeś wszystko. Dusza upadła. Ciało umiera. Bez niego jest jedynie wspomnieniem. Znów jesteś tym. Odtrąconym aniołem. Niszczysz kruchą istotę. Z przyjemnością. Każdego dnia jest mnie mniej. Odbierasz. Dajesz. Zabierasz. Odchodzisz. Znikasz. Kłamiesz. Obiecujesz. Przysięgasz. Mówisz. Łżesz. Tracisz mnie... wiesz?
czwartek, 21 listopada 2013
58.
Zbyt szybko tracę Cię z oczu. Moją chorobą jest miłość. Wylecz mnie. Uratuj. Napraw. Płaczę tutaj. Jesteś tym, przez kogo tracę siły. Więzisz mnie. Pozwól się uwolnić, zwolnij. Zluzuj więzy. To już koniec. To mnie niszczy. Tak jak Ty. Jesteś, nie. Brak mnie, we mnie. Otula mnie chłód naszych pięknych wspomnień. Dlaczego pozostają mi tylko one, w miejscu Twoich gestów? Co poradzić gdy za oknem deszcz, kapie równio ze słonymi łzami. Minęło tak wiele czasu, gdy wyrwałeś mi serce. Od tego czasu nie sypiam. Tracę powietrze w płucach. Niekompletna.
Zabij mnie. Zabij mnie. Zabij mnie. Błagam. Zabij mnie.
Zabij mnie. Zabij mnie. Zabij mnie. Błagam. Zabij mnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)