Jak powstaje nienawiść do samego siebie.
Słysząc komplementy w swoją stronę, wciąż i wciąż, i wciąż.
'Jesteś taka chuda', 'jesteś śliczna', 'odchudzać, z czego?'
A Ty i tak, i tak czujesz się źle.
Okropnie.
Obrzydliwie.
Ohydnie.
Brzydko.
Grubo.
W dupie mam te wasze komplementy.
Twoje też.
Tak, Twoje również.
'Przestań, jesteś śliczna'
'Daj spokój, jesteś chuda'
Ale to nie pomaga.
Dalej czujesz się źle.
Czyje słowa pomogą?
Czy jakiekolwiek pomogą?
Pomogą.
To pewne.
Ale czyje... Z jakich ust muszą płynąć?
Może jego?
Tak, właśnie, z jego.
Dotyk.
Uśmiech.
Co za różnica?
Wielka.
Ogromna.
Milowa.
Jego słowa. Jego. Jedynie jego.
Sam z siebie.
Bez namowy.
Bez aluzji.
Prosto z serca.
Spontanicznie.
Prawdziwie.
Szczerze.
To pomoże? A kto wie.
Mnie?
Na pewno.
Gdy w głowie kłębi się zbyt wiele, biorę notatnik i spisuję wszystko. Z natłoku myśli w poezję.
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
czwartek, 1 sierpnia 2013
43.
Kocham Cię.
Krzywdzisz mnie.
Słowa uderzają jak bicze.
Cieknął łzy.
Zmiany nastroju, ranią mnie.
Zimne słowa.
Puste słowa.
Smutne słowa.
Przykro mi.
Płacze sobie.
Kocham Cie.
Boli mnie.
Płynie krew.
Oczy mi popieleją.
Czy to ma sens.
Cokolwiek ma sens.
My mamy sens.
Miłość ma sens.
Nic nie ma sensu.
Jesteśmy jak marionetki.
Przyzwyczajamy się.
Ludzie wykorzystują nas.
Ranią.
Krzywdzą.
A my wybaczamy.
Kocham Cię.
Dlaczego to robisz.
Za co to robisz.
Jestem bezbronna.
Delikatna.
Zrozum to.
Płacze teraz.
Boli mnie.
Nic nie zrobię.
Kocham Cię.
Nie rób tego.
Obroń mnie.
Nie krzywdź.
Broń i kochaj.
Kochaj mnie.
Kochaj bardzo.
Kochaj mocno.
Bez wytchnienia.
Nie miej granic.
Więcej nie chcę.
To tak wiele?
Nie rań mnie.
Proszę nie.
Tego chce.
Krzywdzisz mnie.
Słowa uderzają jak bicze.
Cieknął łzy.
Zmiany nastroju, ranią mnie.
Zimne słowa.
Puste słowa.
Smutne słowa.
Przykro mi.
Płacze sobie.
Kocham Cie.
Boli mnie.
Płynie krew.
Oczy mi popieleją.
Czy to ma sens.
Cokolwiek ma sens.
My mamy sens.
Miłość ma sens.
Nic nie ma sensu.
Jesteśmy jak marionetki.
Przyzwyczajamy się.
Ludzie wykorzystują nas.
Ranią.
Krzywdzą.
A my wybaczamy.
Kocham Cię.
Dlaczego to robisz.
Za co to robisz.
Jestem bezbronna.
Delikatna.
Zrozum to.
Płacze teraz.
Boli mnie.
Nic nie zrobię.
Kocham Cię.
Nie rób tego.
Obroń mnie.
Nie krzywdź.
Broń i kochaj.
Kochaj mnie.
Kochaj bardzo.
Kochaj mocno.
Bez wytchnienia.
Nie miej granic.
Więcej nie chcę.
To tak wiele?
Nie rań mnie.
Proszę nie.
Tego chce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)