sobota, 10 stycznia 2015

70.

Nie mów do mnie. Nie tym razem. Nie dzisiejszego wieczora.
On jest tylko dla mnie. On powinien być obok mnie.
Nie jesteś tym przez którego tracę oddech. Nie tym razem.
Czerwone ścieżki, nie tworzą się pod twoim wpływem.
Nieśmiertelny.
Powinieneś być, a nie bywać. Powinieneś.
Nie znikać. Nie uciekać. Nie mamić słowami.
Samotnie urządzam. Samotne, narkotykowe wojaże.
Utonę w twoim uśmiechu. Utonę w twojej osobowości.
Nieopisane.
Uczucie nieuwzględnione. Uczucie niespełnienia.
Niedomówienia.
Niemalże. Niemalże czuję ciepło tamtych słów Niemalże cię czuje.
Zmieniłeś całe moje życie.
Pojawiam się tak przelotnie. Pojawiam się na ułamek sekundy.
Wytęż wzrok. Wytęż wzrok bo zniknę niezapowiedzianie.
Nie znajdziesz mnie. Nie znajdziesz mnie wśród żywych.
Umarli głosu nie mają.
Nie mają uśmiechu. Nie mają zapachu.
Nie poczujesz mnie znowu.
Pozwolę zabijać w sobie resztki nadziei. Pozwolę.
Zezwolę.
Po cichutku zniknę za drzwiami.
Nie zobaczysz mnie już więcej. Nie zobaczysz mojego uśmiechu.
Zapach wspomnień uderza mnie jak piorun.
Moje marzenie wiecznie niespełnione. Moje marzenia wciąż ciepłe.
Bez ciebie. Beze mnie. Samotnie.
Niespełnienie.

czwartek, 10 lipca 2014

69.

Wystawiasz mnie
Na psychiczne cierpienia.
Dozujesz miłość
jak tabletki:
Rano trochę
Nie w południe
Znów wieczorem
A gdy boli nie pomagasz
Już nie działasz?
Leczysz innych,
a tych swoich
zaniedbujesz.
Bo nic nie działa na strach.
Choć kłamię mówiąc:
Że chcę się z tego wyleczyć.
Dlaczego więc twoja miłość
Nie jest bezgranicznia?
Wciąż próbujesz mną sterować
Zbyt pochopnie
Stawiasz kroki.
Każdy ma swojego
Czy to stróża,
Upadłego.
A mój anioł mnie zabija.
Zgrabnie i bez zająknięcia.